Tak wyglądają najlepsze auta mojego dzieciństwa.
Dziś wygrzebane na starociach, cieszą tak jak kiedyś, chociaż nie mają pudełek z pewexu :)
Pontiac Firebird był ozdobą mojej kolekcji a policyjny wóz stanowił nieodłączny element jazdy po dywanie - w pościgu za Pontiac'iem.
Takie to były rozrywki wtedy, dawno, dawno temu :)
środa, 18 listopada 2015
czwartek, 1 października 2015
czwartek, 20 sierpnia 2015
wtorek, 23 czerwca 2015
czwartek, 11 czerwca 2015
piątek, 8 maja 2015
czwartek, 23 kwietnia 2015
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Zdjęcie z misiem
Zdjęcie z misiem czyli coś, czego zazwyczaj nie robię ( a później żałuję :) )
Sławek Ciesielski, bębniarz Republiki; 1983, płyta Nowe Sytuacje, ja mam 11 lat i słucham na dreszczach, kompletnie tararara ( jeśli wiesz co chcę powiedzieć ) jak na gówniarza. Teraz spotykam Go na scenie, widzę jak gra, słyszę co gra i kombinuję, jakby tu obarczyć człowieka odpowiedzialnością o to, że sam zacząłem grać na bębnach :)
Bardzo się ucieszyłem z tej nowej sytuacji, bardzo.
Autor zdjęcia : Góral.
Sławek Ciesielski, bębniarz Republiki; 1983, płyta Nowe Sytuacje, ja mam 11 lat i słucham na dreszczach, kompletnie tararara ( jeśli wiesz co chcę powiedzieć ) jak na gówniarza. Teraz spotykam Go na scenie, widzę jak gra, słyszę co gra i kombinuję, jakby tu obarczyć człowieka odpowiedzialnością o to, że sam zacząłem grać na bębnach :)
Bardzo się ucieszyłem z tej nowej sytuacji, bardzo.
Autor zdjęcia : Góral.
środa, 9 lipca 2014
Przelewa się już czara...
Kilka rzeczy zmieniło się w moim życiu. Jest mniej nerwowe, mniej wypełnione goryczą niezgody, niechęci i niezrozumienia w nienawiści. Odpuściłem sobie portalową walkę o lepsze wszystko (dla mnie). Nie wdaję się już w nic nie wnoszące pyskówki. Nie dorzucam drewna szyderstwa, kpiny, arogancji i własnych wyobrażeń do ognia przedkładania własnego zdania nad czyjeś.
Nauczyłem się tego wśród obcych mi ludzi, z którymi łączy mnie problem uzależnienia. Nauczyłem się tego od obcych ludzi, których wiedza i doświadczenie pomagają odnaleźć się ze swoimi emocjami i myślami wśród obcych mi poglądów, zdań, opinii, zachowań.
Nauka trwa cały czas, nie zakończyła się jeszcze, nie wiem kiedy i czy się zakończy, jest bardzo, bardzo ciężka.
Czasem walczę z sobą, chcąc wybuchnąć. Chcę nawrzeszczeć na innych : DAJCIE JUŻ, KURWA, SPOKÓJ ! Przestańcie szydzić, kpić, wylewać frustracje, niezrozumienie, nienawiść ! Jeśli tak Wam źle, zastanówcie się jak to rozwiązać a nie podniecacie i zapieniacie się z każdą opinią poniżającą innych, akurat tych, wobec których CZUJECIE niechęć czy inne negatywne uczucia. Po co zatruwacie siebie jadem złości, pogardy?
Tyle słów o tolerancji dla innych czytam non stop. Ale tylko dla tych, którzy są po drodze z tym, co sami uznajecie za dobre. Dla reszty - tolerancyjny stos, tolerancyjne szyderstwo, tolerancyjne wbicie na pal, tolerancyjne zamknij mordę.
Pytanie moje takie - zanim znowu złość zabierze rozum - czy warto uważać siebie za dobrego człowieka, jeśli dla innego, który też tak o sobie myśli, ale działa inaczej, nie znajdujecie ani zrozumienia ani tej cholernej tolerancji?
Nauczyłem się tego wśród obcych mi ludzi, z którymi łączy mnie problem uzależnienia. Nauczyłem się tego od obcych ludzi, których wiedza i doświadczenie pomagają odnaleźć się ze swoimi emocjami i myślami wśród obcych mi poglądów, zdań, opinii, zachowań.
Nauka trwa cały czas, nie zakończyła się jeszcze, nie wiem kiedy i czy się zakończy, jest bardzo, bardzo ciężka.
Czasem walczę z sobą, chcąc wybuchnąć. Chcę nawrzeszczeć na innych : DAJCIE JUŻ, KURWA, SPOKÓJ ! Przestańcie szydzić, kpić, wylewać frustracje, niezrozumienie, nienawiść ! Jeśli tak Wam źle, zastanówcie się jak to rozwiązać a nie podniecacie i zapieniacie się z każdą opinią poniżającą innych, akurat tych, wobec których CZUJECIE niechęć czy inne negatywne uczucia. Po co zatruwacie siebie jadem złości, pogardy?
Tyle słów o tolerancji dla innych czytam non stop. Ale tylko dla tych, którzy są po drodze z tym, co sami uznajecie za dobre. Dla reszty - tolerancyjny stos, tolerancyjne szyderstwo, tolerancyjne wbicie na pal, tolerancyjne zamknij mordę.
Pytanie moje takie - zanim znowu złość zabierze rozum - czy warto uważać siebie za dobrego człowieka, jeśli dla innego, który też tak o sobie myśli, ale działa inaczej, nie znajdujecie ani zrozumienia ani tej cholernej tolerancji?
wtorek, 1 lipca 2014
Sopot wczoraj,trzydziestego, Sopot dziś, pierwszego.
To wczoraj. Ostatni dzień czerwca.
A to dziś. Pierwszy lipca. Chyba jeden z ulubionych dni dla mnie. Przynajmniej kiedyś.
A to dziś. Pierwszy lipca. Chyba jeden z ulubionych dni dla mnie. Przynajmniej kiedyś.
niedziela, 29 czerwca 2014
W niedzielę wyszedłem i poszedłem kupić pastę do zębów, płytę i książkę. Pasta i książka to rzeczy, które często kupuję. Płyt naszego artysty z kolegami i koleżankami nie.
Olaf Deriglasoff .
Płyta jest jedna ale w środku są dwie. A słucha się jak trzech. Wszystko się zgadza, że hej. I jeszcze dodatkowo odczuwam dumę z inwestycji w sztukę. Czyli ta niedziela będzie dla nas.
Pozdrawiam Olafie :)
Olaf Deriglasoff .
Płyta jest jedna ale w środku są dwie. A słucha się jak trzech. Wszystko się zgadza, że hej. I jeszcze dodatkowo odczuwam dumę z inwestycji w sztukę. Czyli ta niedziela będzie dla nas.
Pozdrawiam Olafie :)
niedziela, 1 czerwca 2014
4.30 w ostatni dzień maja
Czasem bardzo wczesne wstawanie ma swoje plusy...Czasem. Jeszcze tylko na wydarzenia na niebie natrafić jak się uda, jest dobrze. I żeby było dużo przestrzeni, o co w mieście dosyć ciężko :)
poniedziałek, 26 maja 2014
Wrzeszcz w majowy podwieczór
Grunwaldzka koło 20.30, mniej więcej. Słabe zdjęcie to i nie widać jak światło pracuje na urodę okolicy :)
niedziela, 25 maja 2014
Ten czas.
Zmarł.
Jeden z symboli i twórców nieszczęścia, które spotkało Polskę po drugiej wojnie, zmarł. Bez sądu, bez rozliczenia, bez usłyszanego wyroku, bez poczucia wstydu i świadomości hańby. Do końca nie był w stanie ukorzyć się przed ludźmi, przed narodem, który najpierw pomagał niewolić a potem sam trzymał w łańcuchach.
We mnie radości nie ma, w takim momencie ona nic nie znaczy. Jednak nie mogę winić zwykłego człowieka za radość, gdy tyran umiera.
Jest poczucie, że coś ważnego się stało i coś ważnego zakończyło. Czekam teraz na następne dni, na wydarzenia, które pokażą, ilu jest dobrych ludzi wśród nas - i mam na myśli nie tylko tych, którzy będą zmarłego wyklinać czy wychwalać i chodzić pijani szczęściem lub żałobą, także tych, którzy jak ja żałują, że tu sprawiedliwości - nie zemście - nie stało się zadość.
Dobrze, że ten czas nadszedł. W końcu.
Jeden z symboli i twórców nieszczęścia, które spotkało Polskę po drugiej wojnie, zmarł. Bez sądu, bez rozliczenia, bez usłyszanego wyroku, bez poczucia wstydu i świadomości hańby. Do końca nie był w stanie ukorzyć się przed ludźmi, przed narodem, który najpierw pomagał niewolić a potem sam trzymał w łańcuchach.
We mnie radości nie ma, w takim momencie ona nic nie znaczy. Jednak nie mogę winić zwykłego człowieka za radość, gdy tyran umiera.
Jest poczucie, że coś ważnego się stało i coś ważnego zakończyło. Czekam teraz na następne dni, na wydarzenia, które pokażą, ilu jest dobrych ludzi wśród nas - i mam na myśli nie tylko tych, którzy będą zmarłego wyklinać czy wychwalać i chodzić pijani szczęściem lub żałobą, także tych, którzy jak ja żałują, że tu sprawiedliwości - nie zemście - nie stało się zadość.
Dobrze, że ten czas nadszedł. W końcu.
Dworzec był.
czwartek, 15 maja 2014
Kilka kilo miłości
Najlepiej wdrapać się na zgięcie ręki i tam przysnąć, bo, wiadomo, to jest właśnie TO miejsce dla kota stworzone.
Szpula, bo ona właśnie tym sposobem lubi mną kierować, uwielbia choć na chwilę tak uczynić. Nie wzrusza jej nawet to, że muszę przemieszczać łokieć raz na jakiś czas :)
Szpula, bo ona właśnie tym sposobem lubi mną kierować, uwielbia choć na chwilę tak uczynić. Nie wzrusza jej nawet to, że muszę przemieszczać łokieć raz na jakiś czas :)
poniedziałek, 12 maja 2014
Wiosennie. Plażowo. Zimno.
Tu Gdynia z Brzeźna. Też ładnie.
Brzeźno.
Sopot i deszczowo w stronę półwyspu.
Nie ma to jak wiosna nad morzem. Mam słabą pamięć ale dawno nie pamiętam takiej w stylu "maksymalnie 10 stopni lub deszcz". Niemniej, w grubych gumiakach można pospacerować. Jo.
Brzeźno.
Sopot i deszczowo w stronę półwyspu.
Nie ma to jak wiosna nad morzem. Mam słabą pamięć ale dawno nie pamiętam takiej w stylu "maksymalnie 10 stopni lub deszcz". Niemniej, w grubych gumiakach można pospacerować. Jo.
niedziela, 11 maja 2014
Okołostoczniowo czyli nie tylko o pogodzie
A to wszystko, jak na słabe zdjęcia przystało, nokią z aparatem 3.2 :) Lubię to znacznie i cieszę się.
Poza tym, jest coś fascynującego i przyciągającego w widokach tych okolic. Nie wiem, zapewne dźwigi mają w tym swój udział największy. Tak czy inaczej, jest radość z możliwości oglądania tego wszystkiego.
Polecam.
środa, 16 kwietnia 2014
Dolina Królewska.
Dziś spacerem przez Dolinę Królewską przejść mi wyszło. Coraz żywsza zieleń, błękit nieba mocny...
Tylko ten cholerny zimny wiatr powodował, że radość jakby mniejsza.
Dla przypomnienia - miejsce to znajduje się we Wrzeszczu, jak sama nazwa wskazuje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























